Spis treści
- adw. TOMASZ SOWA, LL.M.
- +48 22 243 34 75
- kancelaria@sowaip.pl
Z perspektywy wykonawcy przekroczenie umówionego terminu może mieć doniosłe konsekwencje. Jeżeli wykonawca jest w zwłoce z wdrożeniem systemu to zamawiającemu otwiera się cały wachlarz możliwości prawnych: od wyznaczenia dodatkowego terminu na realizację wdrożenia, przez naliczenie kary umownej (jeżeli zastrzeżono), aż po możliwość odstąpienia od umowy i żądanie naprawienia wynikłej ze zwłoki szkody. Punktem wyjścia dla analizy tematu związanego z odpowiedzialnością wykonawcy za opóźnienie we wdrożeniu systemu jest jednak kwestia kwalifikacji prawnej umowy wdrożeniowej.
Czym jest umowa wdrożeniowa IT?
Umowę wdrożeniową najprościej można zdefiniować jako umowę zawieraną zazwyczaj między dostawcą oprogramowania a klientem (firmą, która będzie korzystać z oprogramowania), która reguluje proces implementacji systemu informatycznego w określonej organizacji. W praktyce najczęściej wygląda to w ten sposób, że jedna ze stron zamawia określone narzędzie IT potrzebne w swojej działalności. Wykonawca ma za zadanie stworzyć od podstaw lub też dostosować oferowane już oprogramowanie, a następnie doprowadzić do poprawnego działania na środowisku zamawiającego.
Wszystko brzmi dość prosto, jednak w praktyce – zwykle z uwagi na nieprecyzyjne postanowienia umów wdrożeniowych – często pojawiają się spory czy umowę wdrożeniową należy uznać za umowę o dzieło czy za umowę o świadczenie usług. Charakter prawny zawartej umowy przesądza natomiast o odpowiedzialności wykonawcy w razie opóźnień oraz za osiągnięty rezultat. Warto pamiętać, że w razie sporu każda strona będzie zawsze interpretować niejasne postanowienia umowy na swoją korzyść.
Umowa wdrożeniowa – czy zawsze umowa o dzieło?
Chociaż sama umowa o wdrożenie systemu jest zasadniczo kwalifikowana jako umowa z kategorii umów nienazwanych, to jednak najczęściej w orzecznictwie przyrównuje się ją do umowy o dzieło. Z tego też powodu powszechnie do umów wdrożeniowych stosuje się odpowiednio przepisy odnoszące się do umowy o dzieło, a zatem art. 627 do art. 646 Kodeksu cywilnego. Umowa o dzieło jest tzw. umową rezultatu, to znaczy, że strony umawiają się ze sobą na osiągnięcie określonego rezultatu (dzieła). W przypadku umów wdrożeniowych dziełem jest tutaj gotowy, działający na odpowiednim środowisku, o określonych w umowie funkcjonalnościach system. Z kolei umowa o świadczenie usług nie jest umową rezultatu, ale umową starannego działania.
Przykład: Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 24 października 2012 r., sygn. akt I ACa 745/12 wskazał, że umowa o wdrożenie systemu zasadniczo jest umowa określonego rezultatu i dlatego powinno się ją kwalifikować jako umowę o dzieło lub umowę zbliżoną do umowy o dzieło. Oprócz kwestii określenia rezultatu SA zwrócił uwagę, na możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie tzw. wad fizycznych. W umowie, która była przedmiotem analizy Sądu Apelacyjnego, strony umówiły się na protokolarny odbiór wykonanych prac potwierdzającego zgodność systemu z kryteriami odbioru określonymi w specyfikacji, będącej załącznikiem do zawartej umowy (zob. też Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63).
Warto też zwrócić uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 czerwca 2016 r., sygn. akt I ACa 1198/15 w którym Sąd wskazał: „umowa o dzieło oznacza określony proces pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu ustalonego przez strony w momencie zawierania umowy. Dzieło jest przy tym wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób umożliwiający jego późniejszą weryfikację”.
Umowa wdrożeniowa jako umowa o świadczenie usług
Orzecznictwo jednocześnie potwierdza nam, że w pewnych przypadkach umowę wdrożeniową można skonstruować w modelu umowy o świadczenie usług, do której znajdują w sposób odpowiedni przepisy regulujące umowę zlecenia. Czasami rezultat umowy wdrożeniowej nie jest całkowicie zdeterminowany w chwili zawarcia umowy (szczególnie w modelu Agile, choć nie tylko). Zwrócił na to uwagę między innymi Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z dnia 10 czerwca 2016 r., sygn. akt XIII Ga 442/16, który wskazał, że:
„Różnica między tymi modelami sprowadza się w uproszczeniu do tego, że o ile w pierwszym z nich gotowy system jest rezultatem, za którego osiągnięcie odpowiada wykonawca, to w drugim modelu wykonawca ma z należytą starannością wspierać proces wdrażania systemu przez zamawiającego, nie odpowiadając za sam rezultat. Uzasadnione wątpliwości, co do poprawności kwalifikacji takiej umowy jako umowa o dzieło mogą wynikać z tego, że według tradycyjnego poglądu, rezultat umowy o dzieło powinien być ściśle określony”.
W tym konkretnym przypadku SO w Łodzi uznał, że zawartą umowę należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło. Zawierając umowę wdrożeniową należy przede wszystkim zastanowić się, czy umowa ma obejmować wyłącznie wdrożenie systemu, którego parametry określa umowa, czy też ma mieć szerszy zakres, obejmujący również dodatkowe usługi. Jeżeli umowa jest bardziej złożona, czyli ma charakter mieszany, to wówczas sprawy jeszcze bardziej się komplikują. Może wystąpić sytuacja, gdzie w umowie mieszanej wyraźnie przeważa pewien rodzaj świadczenia a inne świadczenia mają wyłącznie poboczny charakter. Wówczas, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 stycznia 2012 r. do sygn. akt IV CSK 201/11, za trafne uznaje się zastosowanie przepisów dotyczących umowy nazwanej głównego typu, np. umowy o dzieło (podobnie Sąd Najwyższy wyroku z dnia 14 stycznia 2010 r. sygn. akt IV CSK 319/09, nie publ.; zob. też co do kategorii umów mieszanych uchwałę z dnia 9 grudnia 2010 r., III CZP 104/10, OSNC 2011/7-8/79; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2000 r., II CKN 287/00, nie publ.). Jeśli natomiast w umowie mieszanej dochodzi do równorzędnego połączenia elementów różnych rodzajów zobowiązań, do każdego z nich powinno stosować się przepisy dotyczące tych zobowiązań, np. osobno przepisy umowy o dzieło, osobno i odpowiednio przepisy o zleceniu, itp. (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2012 r. do sygn. akt IV CSK 201/11, SIP Lex 1169148).
Praktyczna wskazówka: Jeżeli nie chcesz, aby charakter prawny zawieranej umowy wdrożeniowej został podważony przez drugą stronę, warto bardzo precyzyjnie określić co jest przedmiotem umowy i sprecyzować dokładnie swoje oczekiwania co do celu i funkcjonalności systemu. Szczegółowe określenie zamawianego systemu pozwala zabezpieczyć każdą ze stron kontraktu, zarówno zamawiającego, jak i wykonawcę. Wykonawca zobligowany jest wówczas do wdrożenia określonego systemu, a zamawiający nie może podnieść po wykonaniu umowy, że oczekiwał innego rezultatu.
Polecane: „Błędy” w oprogramowaniu – co to są usterki i wady oprogramowania i kto za nie odpowiada?
Opóźnienie we wdrożeniu systemu
Umowa wdrożeniowa ma zwykle charakter umowy terminowej. Oznacza to, że strony wskazują w jej treści na określony termin końcowy, w którym dzieło (system informatyczny) ma zostać oddane jako ukończone. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby w umowie określić również terminy pośrednie w postaci harmonogramu prac, czyli przez wskazanie w jakich terminach mają zostać ukończone kolejne etapy wdrożenia wraz z terminem końcowym ukończenia całości.
Jeżeli zawarta umowa wdrożeniowa kwalifikuje się jako umowa o dzieło to w takiej sytuacji harmonogram prac pozwala m.in. na stwierdzenie czy wykonawca jest w stanie ukończyć prace w umówionym terminie.
Zgodnie bowiem z art. 635 k.c., jeżeli wykonawca opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczania terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła. Zamawiający może też nie odstępować od umowy, żądać wdrożenia systemu a jednocześnie domagać się naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki.
Odstąpienie od umowy pociąga za sobą stan, jak gdyby umowa nigdy nie została zawarta, co ma szczególne znaczenie dla wykonawcy, któremu przy co do zasady, wynagrodzenie należy się dopiero po dostarczeniu ukończonego dzieła (wdrożenia całości systemu). Jeżeli natomiast umowa wdrożeniowa kwalifikuje się jako umowa o świadczenie usług to wówczas zastosowanie znajdą ogólne przepisy o naruszeniu zobowiązań i o umowach wzajemnych, aczkolwiek z uwagi na brak określonego rezultatu w umowie pozycja zamawiającego będzie trudniejsza.
Opóźnienie we wdrożeniu przez brak współdziałania
Wykonawca wdrożenia systemu ma prawo wymagać od zamawiającego współdziałania w realizacji umowy. Oczywiście w ramach każdej zawartej umowy strony są zasadniczo zobowiązane do współdziałania w ich wykonaniu, jednak art. 640 k.c. wprowadza dodatkową regulację w przypadku umowy o dzieło, którą jest umowa wdrożeniowa.
Jeżeli do wykonania dzieła potrzebne jest współdziałanie zamawiającego, a tego współdziałania brak, przyjmujący zamówienie może wyznaczyć zamawiającemu odpowiedni termin z zagrożeniem, iż po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu będzie uprawniony do odstąpienia od umowy. Niewątpliwie wykonanie umowy wdrożeniowej systemu informatycznego wymaga współdziałania zamawiającego, chociażby pod kątem udostępnienia własnej infrastruktury lub udzielenia wykonawcy określonych informacji.
Jeżeli opóźnienie we wdrożeniu systemu spowodowane jest brakiem współdziałania po stronie zamawiającego, wówczas opóźnienie to nie może stanowić przyczyny odstąpienia od umowy przez zamawiającego. W takiej sytuacji to wykonawca ma ustawowe prawo odstąpienia od umowy, po wcześniejszym wyznaczeniu terminu zamawiającemu. Wówczas wykonawca ma prawo żądać od zamawiającego nie tylko zapłaty umówionego wynagrodzenia, ale również odszkodowania na podstawie art. 491 k.c.
Praktyczna wskazówka: Dobrym rozwiązaniem jest umówienie się stron na płatności częściowe według harmonogramu, czyli po każdym zrealizowanym i dodanym etapie prac wdrożeniowych.
Polecane: Umowa licencji na oprogramowanie – Perspektywa softwarehouse’u
Zabezpieczenie wykonawcy w umowie wdrożeniowej
Opóźnienie we wdrożeniu systemu IT pozostaje jednym z kluczowych źródeł ryzyka po stronie wykonawcy, a jego konsekwencje w praktyce są zawsze bezpośrednio powiązane z kwalifikacją prawną zawartej umowy. Precyzyjna konstrukcja umowy, właściwe zarządzanie projektem i dokumentowanie przebiegu prac stanowią najlepszą ochronę dostawcy oprogramowania przed negatywnymi skutkami opóźnień.

